Translate

poniedziałek, 9 marca 2015

Agenci nieruchomości też nie gardzą moimi zdjęciami :P

zdjęcie z lutego 2011 r.

Powyżej zdjęcie mojego autorstwa. Jest architektura, są samochody. Wszystko, co lubię :)

Dodałam w rogu delikatny podpis: Poznań Nowych Doznań. Myślałam, że zdjęcie jest bezpieczne :)

A co dziś, znów przez przypadek odkryłam? Moje zdjęcie w komercyjnej ofercie mieszkania na sprzedaż. Ucięto oczywiście auta i sygnaturkę.


Pytanie, jak sobie radzić z tą ciągłą kradzieżą zdjęć.

2 komentarze:

  1. hmm... może znak wodny? z pewnością odejmie uroku zdjęciom, ale nie tak łatwo się go pozbyć, jak małego podpisu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam o znaku wodnych ale musiałby być chyba wielkości całego zdjęcia, na środku i po skosie :( zdjęcia stracą na czytelności... chyba zatrudnię jakąś kancelarię prawną by się tym zajęła :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...